facebook
menu
Regulamin Poradnik dla nowych Magia Umiejętności Wizerunki Władza Spis przedmiotów Misje Wzór Karty Postaci Wymiana
mapa
HargeonAkane ResortHosenkaMagnoliaWschodni LasOshibanaOnibusCloverOakEraScaterCrocusArtailShirotsumeHakobeZoriPółnocne PustkowiaCalthaLuteaRuinyInne Tereny ZachodnieGalunaTenrouPozostałe KrajeMorza i Oceany
menu
  1. Ejji
    - Potomek Pudziana
  2. AIDS
    - Najdziwniejsza Magia
  3. King Asthor (Puszek)
    - Najciekawsza Magia
  4. Torashiro
    - Najbardziej Omnipotencjalna Magia
  5. Narisa
    - Najlepszy support
  6. Vit Ferlicz
    - Najlepszy tank
  7. Torashiro
    - Najlepszy caster
  8. Ejji i Will; Cassandra i Kei; Never i Grey
    - Najciekawsza relacja
  9. Kannibal (Melody); Internet Explorer (Sora)
    - Najciekawsze Sacred Relict
  10. Torashiro
    - Najlepszy MG
  11. Ryukehoshi
    - Mister Forum
  12. Mor
    - Miss Forum
  13. King Asthor (Puszek)
    - Powieściopisarz
  14. Strzała, Atatai, Weronika, Eustachy Motyka, Deme, Rin, Friederica
    - Najfajniejszy NPC
  15. Arata Tsuchimikado
    - Znienawidzony NPC
  16. Ejji
    - Najfajniejsza Postać Męska
  17. Cassandra, Corinne, Mor
    - Najfajniejsza Postać Żeńska
  18. Pyza
    - Wilk w Owczej Skórze
  19. Mor
    - Najbardziej wpływowa postać
  20. Finny
    - Najbardziej odpowiedzialna postać
  21. Ryukehoshi
    - Forumowy Wygryw
  22. King Asthor (Puszek), Ezra al Sorna
    - Forumowy Przegryw
  23. Ejji
    - Niszczyciel Czerepów
  24. Pyza
    - Najoryginalniejsza Postać
  25. Jo
    - Najlepszy Summoner
  26. Frederica, Samael, Mor
    - Posiadacz najsilniejszych przyjaciół
The problem with power is that people pay attention to it, and it's very easy to get beside yourself and use it in the wrong way.
FAIRY TAIL PATH MAGICIAN
Pora na Przygodę




 

Share | 
 

 Pora na Przygodę

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość

Mag klasy S

avatar


Liczba postów : 16
Join date : 21/01/2018

PisanieTemat: Pora na Przygodę   Sob Mar 31, 2018 11:24 pm

Pam Pam Pam



Poniedziałek, 3 września 2018, godzina 8:55


Wint:
Wczesna pora potrafiła dać się niejednemu we znaki. Białowłosy nastolatek nie mógł jednak narzekać na niedogodności losu. Letni wietrzyk zdawał się ogrzewać go resztkami sił, a sam zainteresowany dość szybko znalazł się w sąsiednim mieście, oszczędzając sobie podróży przez mroczne, leśne gęstwiny. Autobus odstawił ich nieopodal centrum Cinere, co z pewnością ułatwiało mu przedostanie się do stolicy i znacznie skracało drogę. Niestety, mimo wszelkich chęci, czy starań - dosłyszał także plotki, jakoby to lider tutejszej sali wybył z miasta w najbliższych dniach, przez co starcie z nim należało do tych względnie niemożliwych. Co jednak mógł teraz zrobić? Co zamierzał, będąc w środku obcego miasta o poranku, gdzie ledwie nieliczni ludzie wyszli do sklepów po zakupy, aby to móc przygotować śniadanie? Sama Vulpix zdawała się jednak zaciekawiona otoczeniem, a zwłaszcza wystawą z jakimiś błyszczącymi się spinkami i wstążkami, ale... to wyglądało raczej na kobiecy sklep, prawda?



Diego:
Nasz kolega z Meksyku, a przynajmniej taka pozostawała tutaj robocza nazwa jego regionu - miał nieco barwniejsze przygody. Sama podróż statkiem zdawała się wywoływać niezadowolenie na twarzy ziemnego stworka, któremu raczej nie po drodze było znalezienie się wewnątrz jej Pokeball. Niemniej jednak - droga przed nimi całkiem spora. Zupełnie obcy region, zupełnie obcy ludzie i kolejny transport w postaci pociągu, który to wysadził ich nieopodal centrum Rodam - stolicy tego regionu. Sam zaś nastolatek wzbudzał niemałe zainteresowanie otoczenia. Pomijając jego strój, sam stworek zdawał się spłatać mu figla, przez co jego sombrero uprzednio zostało napełnione piaskiem, a kiedy ten postanowił je założyć, ów piasek wysypał się na niego, dostając się między ubrania, czy włosy. Sam też nie do końca wiedział, gdzie powinien się teraz udać. Co prawda, przed nim znajdował się dość dobrze znany mu znak symbolizujący salę lidera Pokemon, która znajdywała się najpewniej w okolicznej wieży, ale... czy to było jego głównym celem?



Vashti:
Najspokojniej wyglądał poranek młodej kobietki, która to egzystowała gdzieś na przedmieściach stolicy. Cicha okolica i niezbyt cicha familia. Różowe ściany pokoju zdawały się podkreślać idealnie gusta dziewczyny, a ta drzemała sobie w najlepsze, chociaż powinna już wstać dobrych dwadzieścia minut temu. Czemu jednak budzik nie zadzwonił? Wszystko to za sprawą Kajtka, który zdawał się konsumować fragment zegarka, strącając uprzednio z cichym brzdękiem kluczy jakąś figurkę Togepi z biurka dziewczyny. Wszystko najpewniej trwałoby tak w sennej sielance, gdyby nie pewien złośliwy szkodnik, którego zainteresowana mogła śmiało skojarzyć z Pokemonem jej ojca. Żyjątkiem, które egzystowało niczym domowy pupil. Wszystko za sprawą niewielkiego wróbelka, który wleciał do jej pokoju, aby wyrwać ją z objęć snu kilkoma stuknięciami dzioba w bok jej głowy. Chwila niezrozumienia, zszokowania i pulsującego bólu w głowy oraz jeden rzut wzrokiem na zegarek starczyły jej jednak na to, aby mogła śmiało stwierdzić, że miała ledwie trzydzieści i cztery minuty, aby dostać się do centrum największego i najtłoczniejszego miasta z ich regionu, aby to zacząć jej pierwszy dzień jako asystentki. Tylko... czy miała jeszcze szansę zdążyć?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy S

avatar


Liczba postów : 8
Join date : 19/03/2018

PisanieTemat: Re: Pora na Przygodę   Czw Kwi 05, 2018 8:45 am

Ah, nie ma to jak dobra podróż! Wprost nie mógł się już doczekać tego, co czeka go w nowym środowisku. Jakie przygody go czekają? Czy odnajdzie miłość swojego życia? Czy stanie się silniejszy? Przez całą drogę statkiem myślał tylko o takich właśnie rzeczach, więc był zbyt pogrążony w myślach, aby podziwiać widoki. Dopiero kiedy wsiadł do pociągu, usiadł przy oknie i oglądał nową okolicę. Krajobraz jego rodzinnego kraju był... totalnie inny, niż ten tutaj. Gdzieś w oddali zobaczył nawet pokemony, których nigdzie wcześniej nie spotkał. Czyżby w jego regionie żyły zupełnie inne stworki niż tutaj? Oh, wprost nie mógł się doczekać, aż wyjdzie z pociągu i zacznie je łapać. Z całej tej radości, wyjął gitarę i zaczął grać wesołe meksykańskie melodie. Cubone przez chwile tańczyła do melodii, później zaś zasnęła na jego kolanach, znużona podróżą. Ale jak później się okazało, nie była wcale tak grzeczna, jak by się wydawało! Czekała go mała niespodzianka od ziemnego stworka, otóż kiedy zakładał sombrero, wysypał się na niego piasek. Dwa razy zamrugał, wydmuchał piach z ust i spojrzał na swoją podopieczną karcącym wzrokiem.
-Oh ty.-powiedział, podpierając się pod boki i przekrzywiając lekko głowę. Cubone nie odpowiedziała, ale nie wydawała się też być skruszona cała sytuacją. Taka już była... psotna. W końcu znalazł się w centrum regionu. Zarzucił futerał na gitarę na plecy i ruszył przed siebie... Zobaczył znajomy znak. Oh, to sala lidera Pokemonów!-pomyślał i nie zastanawiając się dwa razy, ruszył w tamtym kierunku. Pewnie go nie pokona, ale chętnie zobaczy jego pokemony i może da mu jakieś wskazówki?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy S

avatar


Liczba postów : 7
Join date : 19/03/2018

PisanieTemat: Re: Pora na Przygodę   Czw Kwi 05, 2018 1:58 pm

Chłopak przeciągnął się, będąc ogrzewanym przez lekki powiew wietrzyku. Było dość wcześnie i białowłosy ,pomimo bycia porannym ptaszkiem, nadal czuł się senny. Rozejrzał się po miejscu w którym wylądował, zastanawiając się nad planem działania. Jego mózg nie operował jeszcze w pełni swoich sił, przez co ciężko mu się myślało. Białowłosy jednak znał swoje priorytety. A najwyżej na nich znajdowało się bezpodstawnie jedzenie. Pierw jednak trzeba było jakieś znaleźć. Chciał oszczędzić to co otrzymał od rodziców na podróże. W dziczy ciężej o jedzenie niż w miastach. Właśnie dlatego, zaczął rozglądać się po mieście za jakąś dobrą restauracją, wraz ze swoją wierną towarzyszką Vulpixem. Maluszka towarzyszyła mu już od jakiegoś długiego czasu. Cieszył się, że ta była zaciekawiona miastem w którym się znajdowali. Wint nie dziwił jej się w najmniejszym stopniu. Oboje pierwszy raz byli tak daleko od swoich rodzinnych stron. Jego pokemon jednak nie zdawał się mieć takich priorytetów jak on. W końcu, kiedy Wint postawił jedzenie ponad podziwianie Cinere, Vulpix zdecydowanie myślała na odwrót. Przynajmniej, na to wyglądało. Zauważył, że coś specjalnie przykuło jej uwagę i spojrzał co to tam się znajdowało. Spinki, wstążki, jakieś błyskotki... tak jak narrotor mu to podpowiedział, była to raczej kobieca wystawa. Białowłosy uśmiechnął się szeroko i kiwnął sobie głową. Skoro dziewczynka z którą się poruszał była zaciekawiona tymi rzeczami, to jaki byłby z niego przyjaciel gdyby nie pozwoliłby jej się dokładniej rozejrzeć? Miał nadzieję, że uda coś jej się kupić.
- Chcesz się tam rozejrzeć? - zapytał się Vulpix, klękając przy niej i wskazując na wystawę. Po czym drugą ręką pogłaskał ją po głowie lekko, i czekał na jej odpowiedź. Jeżeli zasugerowałaby w dowolny sposób, że chce, białowłosy udałby się razem ze swoim pokemonem na wystawę. W przeciwnym wypadku, dalej kontynuowałby poszukiwanie jakiejś restauracji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy S

avatar


Liczba postów : 16
Join date : 21/01/2018

PisanieTemat: Re: Pora na Przygodę   Pią Kwi 06, 2018 9:02 pm

Bum



Poniedziałek, 3 września 2018, godzina 8:55


Wint:
Bezstresowe wychowanie miewało swoje wady. Wint nie potrafił zbytnio odmówić tej drobnej przyjemności swojej towarzyszce, która tylko w radosny sposób przytaknęła mu pyszczkiem, nie przejmując się żadnymi konsekwencjami. Wewnątrz znajdywały się różnego rodzaju wstążki, pierścionki, brożki, czy inne formy biżuterii, jednak to właśnie błękitna wstążka ze srebrnymi zdobieniami zdawała się przykuć jej główną uwagę. Co jednak znaczyło to dla białowłosego? Ten mógł uświadomić sobie, że coś było nie tak. Dokładniej to chodziło o cenę, która z pewnością pochłonęłaby sporą część jego oszczędności na podróż, a on sam niekoniecznie mógłby sobie pozwolić na przekąski w normalnej ilości później.
- W czym mogę pomóc? - padło tylko pytanie ze strony ekspedientki, która wyłoniła się za duetem ledwie kilka chwil później, jakby wietrząc okazje na klienta. Miała z pewnością dwadzieścia kilka lat, a do tego ciemne, niezbyt długie jak na kobietę oczy i nieco lepiej zarysowane kształty. Ubrana była w typowy, formalny strój, czy też białą koszulę z czarnym żakietem i czarną spódniczką oraz buty na niewielkim obcasie. Co jednak miał zrobić białowłosy? I co dokładniej miał przy sobie? (P.S. jak coś opisz co zabrałeś ze sobą z domu w torbie, a przynajmniej co myślisz, że zabrałeś).



Diego:
Tu sytuacja wyglądała inaczej. Przygoda nie mogła czekać - musiała być już, teraz, zaraz! Nie bacząc jednak na nieco przykre zjawisko oraz fakt, że jego reakcja zaciekawiła tylko więcej gapiów, ciemnowłosy ruszył w stronę znanego sobie znaku. Prędko opuścił dworzec, aby w krótkim czasie znaleźć się przed... sporą i nowoczesną wieżą. Wyglądała tak, jakby została wykonana w pełni z metalu. Sam hol budynku wydawał się ogromny. Wielka przestrzeń pozbawiona jakiejkolwiek żywej duszy. Czy właśnie tak wyglądały sale liderów? Jedynie kamery bacznie śledziły jego ruch, a droga prowadziła do windy. Windy, w której to zamiast zwyczajnych guziczków widniała kontrolka z wyświetlonym na niej pytaniem, czy też raczej poleceniem. 'Podaj ilość posiadanych odznak' - głosił czerwony napis na czarnym tle, a obok ekranu było też prostokątne miejsce, w którym na spokojnie znalazłoby się miejsce na etui od odznak, którego to chłopak nie miał, ale może wystarczyło powiedzieć? Z jakiegoś powodu był tutaj głośniki, prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy S

avatar


Liczba postów : 8
Join date : 19/03/2018

PisanieTemat: Re: Pora na Przygodę   Sob Kwi 07, 2018 10:41 am

Juan był pod sporym wrażeniem, kiedy zobaczył wieże w całej swojej okazałości. W jego kraju nie było tak wysokich budynków, zresztą był też trochę... mniej nowoczesne. Bardziej biedne, można tak rzecz. Był cały z metalu... Czyżby stacjonował tutaj Mistrz Stalowych pokemonów? W każdym razie nie powstrzymało go to przed podążeniem dalej i dotarciem do holu. Tutaj rozejrzał się po pustym pomieszczeniu i podrapał się po sombrero... Dlaczego było tutaj tak pusto? Miał nadzieję spotkać tutaj masę trenerów! Na końcu sali dostrzegł windę, więc udał się w jej kierunku. Ale w środku czekała go kolejna niespodziewanka - otóż nie było tam guzików! Jakież było zdziwienie chłopaka. Podaj ilość odznak? Ale przecież Diego dopiero przybył do tej krainy. I nie miał żadnej.
-Buenos Días! CERO!-powiedział z radością, a potem zastanowił się, czy winda zrozumie polecenia w jego języku.-Zero.-dodał po chwili namysłu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy S

avatar


Liczba postów : 7
Join date : 19/03/2018

PisanieTemat: Re: Pora na Przygodę   Wto Kwi 10, 2018 11:39 am

Wint podrapał się z tyłu głowy, widząc cenę przedmioty który tak zaciekawił Vulpix. Nie dziwił jej się. W końcu, co jak co, ale wstążka ta zdecydowanie była ładna... nawet bardzo. Chłopak normalnie kupiłby ją bez większego zawahania, ale biorąc pod uwagę ich aktualny stan finansowy miał dylemat. Na szczęście, podeszła do niego pani zajmująca się chyba sprzedażą przedmiotów w tym sklepie. Słysząc jej pytanie, odpowiedział prawie od razu.
- Jest jakaś szansa, żeby tą wstążkę sprzedać po niższej cenie? Lub w zamian za coś? Moja Vulpix się tym zainteresowała, ale brakuje mi trochę kasy na taki wydatek. - poinformował ją i czekał, aż może usłyszy jakąś opcję. Miał nadzieję że jest jakieś wyjście z tej dość kosztownej sytuacji, bo jak nie to została mu tylko jedna opcja. W międzyczasie, głaskał sobie swoją przyjaciółkę, by ta jeszcze siebie nie obwiniała ani nic w tym stylu. Białowłosy też zaczął się zastanawiać co na dobrą sprawę ze sobą wziął. Trochę jedzonka dla Vulpix, trochę mniej dla siebie, jakiś koc by móc się ogrzać, pieniążki i w sumie ubrania na zmianę. Na dobrą sprawę, to było to.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy S

avatar


Liczba postów : 16
Join date : 21/01/2018

PisanieTemat: Re: Pora na Przygodę   Czw Kwi 12, 2018 5:47 pm

Bam



Poniedziałek, 3 września 2018, godzina 9:00


Wint:
Białowłosy koleżka miał nieco spokojniejszą sytuację. Nikt go nie wyrzucał, ani nikt nie testował funkcjonowania działa z nim w roli pocisku. Niemniej musiał się natrudzić. Wyglądało to tak, jakby niemałe trudności czekały go względem negocjowania ceny ów przedmiotu. Sprzedawczyni zadumała się przez chwilę, aby następnie spojrzeć to na młodzieńca, to na jego towarzyszkę.
- Powinno dać radę jeśli pomoglibyście nam z reklamą... - zastanowiła się na głos, jednak nie wyjaśniła tym bardziej tego, co miało nastąpić i na czym polegałoby zadanie. Mógł jednak zauważyć, że w pobliskiej gablocie znajdywały się zdjęcia osób ubranych w akcesoria na niej, czy Pokemonów. Może chodziło zwyczajnie o jakąś sesję zdjęciową?



Diego:
Miejsce z pewnością wyróżniało się względem standardów znanych Diego. Nastolatek mógłby podziwiać ten stan rzeczy, gdyby nie skupił się na windzie. Kiedy tylko przekroczył progi niewielkiego urządzenia, drzwi za nim zamknęły się, a ta zaczęła powoli jechać ku górze. Niemniej jednak kiedy chłopak udzielił odpowiedzi, zaświeciły się czerwone lampki, a winda gwałtownie się zatrzymała.
- Z-Zero? By zmierzyć się o odznakę sali Rodam musisz posiadać przynajmniej cztery odznaki - rozległ się tylko mechaniczny odgłos, który dobiegał z głośników, a chwilę później nasz drogi Meksykanin mógł usłyszeć, jak coś skrzypi. Nim zdążył się zorientować, podłoże pod jego stopami zniknęło, a on sam zaczął spadać. Ile to trwało? I dlaczego wydawało się to być zjeżdżalnią? Lot swój zakończył u podnóża wzniesienia, na którym znajdywała się wieża, w której nie tak dawno temu się znajdował. Skołowany i z obruszoną zaistniałą sytuacją Cubone, chłopak mógł się cieszyć, że spadł on na coś, co wydawało się dość miękkie, bo sporych rozmiarów... materac? Niemniej jednak oberwało mu się piaskiem w twarz od swojej towarzyszki, co wywołało śmiech pobliskich Grażyn siedzących na ławce, nieopodal fontanny. Do tego w pobliżu znajdowała się spora część maszynerii, która wyglądała tak, jakby nie nadawała się do dalszego użytku, a jakby tego było mało to jakoś tak na lewo od niego coś wśród niej hałasowało i do tego też jakby się ruszało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy S

avatar


Liczba postów : 6
Join date : 22/02/2018

PisanieTemat: Re: Pora na Przygodę   Nie Kwi 15, 2018 6:30 pm

Vashti była sumienna. Vashti była ambitna.. A przede wszystkim - Vashti była p u n k t u a l n a. W końcu w drodze do sukcesu nie powinno przeszkodzić coś tak błahego jak spóźnienie. Co jednak, kiedy twój budzik w makabrycznych okolicznościach zostaje pożarty przez twojego własnego pokemona? Chyba nic. Pozostaje tylko słodka i błoga nieświadomość, utopiona gdzieś pośród mięciutkich obłoczków snu. Do czasu.
Obudził ją ból głowy - dość mocno skoncentrowany i na pewno wywołany osobą trzecią. Albo raczej pokemonem. Jak się okazało - to pupil jej ojca postanowił czy też dołożyć jej zmartwień, czy też uratować przed katastrofalnym w skutkach spóźnieniem.
Blondynka zerwała się z łóżka, zaraz po tym jak jej zaspane oko natrafiło na tarcze zegarka, a spomiędzy jej ust wydobył się jęk zgrozy. Do godziny zero zostało jej zaledwie trzydzieści i cztery minuty! Na jej oko zbyt niewiele, ale Vashti nie po to zabiegała o to stanowisko, by już pierwszego dnia poddać się i załamać ręce. Nie tak ją mama wychowała.
W sumie pierwsze co to podbiegła do lusterka, żeby sprawdzić jak prezentuje się miejsce, w które to postanowił zapukać wróbel. Stwierdziwszy jednak niską szkodliwość zniszczeń, założyła na siebie białą sukienunię, wyczesała włosy i chwyciła Kajtka i torbę, w której miała wszystkie istotne i niezbędne do życia drobiazgi, jak notes, ołówek, szczotkę czy pomadkę. Ochrona przede wszystkim. Następnie ruszyła na poszukiwania swojego ojca lub matki, bo a nuż któreś z nich będzie na tyle łaskawe udostępnić jej podwózkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy S

avatar


Liczba postów : 7
Join date : 19/03/2018

PisanieTemat: Re: Pora na Przygodę   Pon Kwi 16, 2018 1:12 pm

Słysząc, że jest jakiś sposób, chłopak wzrokiem szybko przeszedł z Vulpix na sprzedawczynię. To co usłyszał, nie brzmiało też jakoś bardzo źle, więc tym bardziej był zaciekawiony w takim wypadku.
- Na czym miałoby to polegać? Jesteśmy chętni. - odpowiedział za siebie i swoją mini przyjaciółkę, mając nadzieję że jest ono gotowa coś od siebie dać w zamian za zdobycie pożądanego przedmiotu. Zaczął się też zastanawiać, na czym mogłaby taka reklama polegać. Zwykły chodzenie po mieście w ich strojach nie wydawało się zbyt dobrą reklamą. Podejrzewał też, że to nie jest najzwyklejsza sesja zdjęciowa. To byłoby zbyt proste. Otworzył trochę szerzej oczy na myśl o bardzo dobrym sposobie reklamy... który pewnie skończyłby się bardzo fatalnie z ich aktualnymi umiejętnościami. Czekał jednak na to co powie kobieta, mając nadzieję że zareklamowanie sklepu nie będzie aż takie trudne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy S

avatar


Liczba postów : 8
Join date : 19/03/2018

PisanieTemat: Re: Pora na Przygodę   Pon Kwi 16, 2018 6:41 pm

Nasz Mariachi posmutniał nieco. Co prawda spadanie na materac mu się nawet podobało, ale sam fakt, że go nie wpuścili był dla niego przykry. Naprawdę chciał porozmawiać sobie z tym liderem, może by mu jakoś pomógł, czy coś? A tak to nie bardzo wiedział co ze sobą począć. Gdzie zacząć? Gdzie szukać jakiś ciekawych pokemonów? Aby stać się silniejszym, musi złapać jeszcze kilka innych pokemonów, bo samą Cubone raczej dużo nie zwojuje. Ale cóż, nie miał czas do stracenia... Wytarł piasek z twarzy, wstał i ruszył przed siebie. Nie za bardzo wiedział gdzie się teraz udać, a ponieważ zobaczył jakiś ruch na lewo od niego, postanowił, że to właśnie tam skieruje swoje kroki. Uśmiechnął się po drodze do pobliskich Grażyn i pomachał im sombrero, na znak pozdrowienia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Pora na Przygodę   

Powrót do góry Go down
 
Pora na Przygodę
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: 
Wyspy
 :: Galuna
-
Wymiana!
Poniżej znajdują się buttony for, z którymi obecnie prowadzimy wymianę. W celu nawiązania współpracy zachęca się do odwiedzenia pierw tematu z regulaminem wedle którego wymiany prowadzimy, a następnie do zgłoszenia się w tym temacie. Nasze buttony oraz bannery znajdują się zaś w tym miejscu.
BlackButlerVampire KnightSnMHogwartDreamDragonstKról LewDeathly Hallows
Layout autorstwa Frederici.
Forum czerpie z mangi "Fairy Tail" autorstwa Hiro Mashimy oraz kreatywności użytkowników. Wszystkie materiały umieszczone na forum stają się automatycznie własnością jego jak i autorów. Dla poszanowania Naszej pracy uprasza się o nie kopiowanie treści postów oraz kodów bez uprzedniej zgody właścicieli.